Jak przedłużyć stosunek i opóźnić wytrysk?

Według badań statystycznych wytrysk następuje po 156 (+/- 80) sekundach od rozpoczęcia stymulacji penisa w zwodzie. Można jednak uprawiać sex przez kilkadziesiąt minut i to niemal za każdym razem. Podpowiadamy jak to zrobić.

Każdy chciałby uprawiać sex jak najdłużej, by satysfakcję osiągnęła także partnerka. Najlepiej gdyby orgazm przeżyła wielokrotnie, co tylko połechtałoby męską dumę. Według badań przeciętny czas stosunku – całego, razem z grą wstępną – to zaledwie 7 minut. Możesz być zdecydowanie lepszy od średniej, jeśli zastosujesz się do kilku prostych rad. Nie tylko partnerka będzie zadowolona, Twój orgazm również będzie znacznie silniejszy.

Jesteś wzrokowcem – zamknij oczy i zwolnij

Większość mężczyzn szczytuje wcześniej jeśli tempo stosunku jest szybsze. Pamiętaj: to nie wyścig, nie musisz jak najszybciej dotrzeć do mety! Zwolnić opłaca się także dlatego, że kobiety z reguły potrzebują nieco więcej czasu, by się rozkręcić, zwłaszcza jeśli gra wstępna była zbyt krótka. Duże tempo seksu połączone z częstą masturbacją to najlepsza droga, by skrócić czas potrzebny do wytrysku. W takich sytuacjach twoje ciało uczy się bowiem, że orgazm powinien nastąpić tak szybko, jak tylko jest to możliwe. Warto więc na początek ograniczyć masturbację, a tempo stosunku zwolnić oraz zmieniać – przyspieszać, gdy czujesz, że masz jeszcze rezerwy i zwalniać, gdy wiesz już, że moment kulminacji się zbliża. Druga rzecz to widok partnerki. Nic nie podnieca mężczyzn bardziej niż naga kobieta. Właśnie z tego powodu lepiej… na nią nie patrzeć. Można zamknąć oczy i wręcz skupić się na czymś innym niż właśnie robimy, ale nie pomoże to na długo. Każdy sposób warto jednak wypróbować.

Brak nadwagi i aktywny tryb życia

Prowadzenie siedzącego trybu życia także negatywnie wpływa na długość stosunku. Po pierwsze, osoby z nadwagą lub otyłością są narażone na kłopoty ze wzwodem. Nawet jeśli ich nie mają, są mniej sprawne fizycznie, a brak wytrzymałości i kondycji wprost przekłada się na możliwości seksualne. Warto zadbać o dobrą dietę, bo niektóre mikroelementy oraz witaminy poprawiają libido. Seler, ostrygi, banany, orzechy czy ryby łososiowate to podstawa diety najbardziej wydajnych seksualnie mężczyzn. Ważne jest też, by nie objadać się przed seksem. Organizm skoncentrowany na trawieniu dużej liczby pokarmu nie będzie miał odpowiednich „mocy” do efektywnego stosunku.

Ćwicz mięśnie Kegla

Nie wszystkie mięśnie można wyćwiczyć na siłowni. Trening nad mięśniami Kegla to jednak podstawa, by przedłużyć stosunek i dłużej cieszyć się seksem. Nawet po dwóch tygodniach ćwiczeń można dzięki temu przedłużyć czas stosunku z 7 do 25 minut. Z czasem może udać się jeszcze bardziej śrubować ten wynik. Jak wszystko, co przynosi dobre efekty, również i te treningi wymagają determinacji. Według badań statystycznych wytrysk następuje po 156 (+/- 80) sekundach od rozpoczęcia stymulacji penisa w zwodzie. Mięśnie Kegla odpowiadają jednak za jego powstrzymanie. Dzięki pracy nad nimi, będziesz też mieć lepszą erekcję. Jak trenować?

Podczas oddawania moczu, wstrzymaj się w połowie. Właśnie użyłeś mięśni Kegla! To właśnie one odpowiadają za zatrzymanie moczu, także dzięki nim zatrzymasz wytrysk. Oczywiście nie od razu, bo trzeba trochę poćwiczyć. Trzymaj jak najdłużej potrafisz. Warto powtórzyć to ćwiczenie kilkakrotnie. Mięśnie Kegla ćwiczy się też poprzez napinanie mięśni ud i pośladków. Można to robić w dowolnym miejscu – podobnie jak ćwiczenia podczas oddawaniu moczu – i nikt nie zauważy. Nie trenuj jednak mięśni nieprzerwanie, nie podczas wszystkich okazji, bo ich siła i moc rośnie podczas odpoczynku. Zrób sobie co kilka dni dzień wolnego i… czekaj na efekty. Oboje będziecie zaskoczeni.

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. Rob napisał(a):

    No dobra, zatem zaczynam trening Kegla. Dam znać za dwa tygodnie jakie postępy i czy to rzeczywiście działa. Pozostałe metody działają na mnie średnio słabo.

  2. Miro napisał(a):

    Cóż, prawda jest taka, że każdy z nas próbował myślenia o samochodach, budowaniu domu i innych pierdołach, byle za szybko nie skończyć. Tylko, że przy fajnych babkach nawet to nie działa…

    • Rob napisał(a):

      DZIAŁA!!!! Fakt faktem, że ja się spinam maksymalnie, ale efekty były już po 10 dniach! Specjalnie zrobiłem kilkudniową przerwę, żeby samemu sprawdzić czy podziała i powiem wam, że jak tak dalej pójdzie, to za 2 miechy będę mógł cały dzień jak budda 😉 Inna sprawa, że dziewczyna po jakimś czasie też ma dość, więc nie ma co przesadzać.

      • Ciekawy napisał(a):

        Rob powaga ? U mnie problem wygląda tak że przez dwa lata z partnerką mogłem jechać 30 czasem nawet 40 minut. Niestety z czasem się to zmieniło i było coraz krócej aż w końcu kończe po około 3-5 minutach… ;/ Ćwiczyłeś tylko mięśnie Kegla czy także jakąś dietę? Zaczynam ten trening od teraz mam nadzieję że mi się uda 🙂

  3. Franek napisał(a):

    Ok, skoro te mięśnie Kegla tak pomocne, to też zaczynam treningi. Zbaczymy czy pomoże, bo wprawdzie do ostatnich nie należę, ale zawsze może być lepiej.

    • Franek napisał(a):

      Muszę przyznać, że nie trenowałem zbyt regularnie 🙂 raz/dwa w tygodniu mi się jednak przypominało, bo zapisałem stronę w ulubionych. No i nie jest źle. Ze stoperem nie mierzę, ale widzę, że mam już wyższy poziom kontroli nad wytryskiem. Nie wiem czy to z mięśni Kegla czy trochę też zmiana diety i w ogóle stylu życia. Ale efekty są. Mogę dłużej i o to chodzi.

  4. Oskar napisał(a):

    Widzę że dużo osób próbuje to czemu nie ja? Zaczynam i czekam na rezultaty ! 😀

  5. Jedziemzkoksem napisał(a):

    Aż spróbuję. Mam nadzieję, że to pomoże bo niestety ja potrafię skończyć po 2 minutach… :c

  6. virgin napisał(a):

    my z mezem szukajac przeroznych sposobow na dluzszy seks, od ogladania razem filmow porno, do przedluzonej gry wstepnej, po prezerwatywy wydluzajace seks, postawilismy na suplementy diety, maz stosuje SPAM i naprawde poprawa jest widoczna, kiedys byly 2 pchniecia i juz, teraz juz nie licze pchniec tylko minuty 🙂 kochamy sie namietnie po 20 minut, ja moge w koncu porzadzic w lozku wiedzac ze go to za bardzo nie podnieci i nie skonczy za nim zaczal 🙂 ogolnie- eksperymentujemy i jest nam z tym dobrze, ze udalo sie znalezc cos co pomoglo wydluzyc seks,

  7. freddie napisał(a):

    U mnie problemem jest problem z utrzymaniem erekcji, dlatego od jakiegoś czasu wspomagam się maxigrą go, którą mi lekarz przepisał. Lek jest skuteczny i do tego bezpieczny. Poza tym odpowiada mi, że działać zaczyna już po kilkunastu minutach po zażyciu, więc nadal możemy z żoną się spontanicznie kochać

  8. Siwy, ale młody napisał(a):

    Ostatnio modny jest seks tantryczny, podobno daje świetne rezultaty, ale jak zawsze – nic nie przychodzi samo i trzeba potrenować. Próbował ktoś coś? Bo chętnie poznam opinie z pierwszej ręki, a nie reklamowe teksty gości, którzy zarabiają na sprzedawaniu poradników jak podtrzymać erekcję, wydłużyć stosunek i w ogóle być mistrzem w łóżku.

  9. ramany napisał(a):

    U mnie początki problemów seksualnych zaczęły się od szybkiego kończenia stosunków. Różnych sposobów próbowaliśmy z żoną, aż w końcu nauczyłem się znów nad tym panować. A teraz od kilku miesięcy mam problem z utrzymaniem erekcji… Dlatego poszedłem do lekarza, żeby mi coś przepisał, bo dostępne od ręki suplementy na mnie nie działają. Przepisał, i już po pierwszej tabletce zauważyłem poprawę. Wzwód jest na 100% i mogę się długo kochać. I nie musimy rezygnować ze spontaniczności, ponieważ działa po kilkunastu minutach, więc obecnie żuję białą 😉 tabletkę i jestem gotowy do działania. Oby to już był koniec moich problemów.

  10. jax napisał(a):

    Mnie się to udało za pomocą leku maxigra go. Biorę tableteczkę i potem możemy z żoną szaleć w sypialni 🙂 Polecam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *