Wszystko o testosteronie

Ilość hormonu odpowiadającego m.in. za popęd seksualny zmienia się w życiu mężczyzny nie tylko z wiekiem. Udowodniono, że spada po zawarciu małżeństwa, a rośnie po rozwodzie. Generalnie po 30 urodzinach co roku zmniejsza się o ok. 1%, ale nie oznacza to, że nie ma szans, by tę tendencję zatrzymać, a nawet odwrócić.

Jądra dojrzałego mężczyzny produkują ok. 4–7 mg testosteronu na dobę. Norma wynosi 2,2-9,8 nanograma na mililitr krwi i zależy od stanu zdrowia fizycznego oraz emocji, jakie mężczyzna przeżywa każdego dnia. Po skończeniu 30 roku życia poziom testosteronu systematycznie jednak spada (przeczytaj jak przez odpowiednią dietę zmniejszyć spadek testosteronu). Według niektórych szacunków w wieku 70-80 lat jest o 50% niższy niż u 20-30 latków. Widać to m.in. po zwiotczeniu całej sylwetki: okrągłe biodra, zarysowany brzuch, a nawet piersi wskazują na rosnącą ilość hormonów… żeńskich. Zmniejsza się też popęd seksualny, a zwiększa apatia.

Jednak nawet u młodych i zdrowych mężczyzn poziom testosteronu waha się w ciągu dnia. Najwyższy jest rano – od godz. 8 do ok. południa. To najlepszy czas nie tylko na pracę (mózg również osiąga wtedy najwyższą sprawność), ale też typowo męskie zajęcia lub ćwiczenia fizyczne. Poziom testosteronu zaczyna spadać po godz. 12, dlatego osoby z zaburzeniami erekcji powinny dążyć do stosunków seksualnych właśnie przed południem.

Testosteron działa poprzez pobudzanie łańcucha reakcji biochemicznych, które nie tylko mają wpływ na poziom aktywności seksualnej, ale nawet na koordynację ruchów czy jakość snu. Dlatego w środowisku naukowym zdania na temat terapii hormonalnych testosteronem są podzielone. Nawet przyjmowanie testosteronu pod opieką lekarza, może okazać się zgubne w skutkach. Ten hormon stymuluje bowiem także do rozwoju komórki nowotworowe. Sprzyja przede wszystkim rakowi prostaty.

Po raz kolejny sprawdza się więc maksyma mówiąca, że jedyne czego nigdy nie powinno być dość, to… umiar. Według badań amerykańskich endokrynologów, przeprowadzonych pod nadzorem prof. Alana Bootha najlepszym zdrowiem cieszą się mężczyźni, u których poziom testosteronu jest nieznacznie poniżej średniej. Takie wnioski wyciągnęli po przebadaniu ponad 4,4 tys. mężczyzn. Wysoki poziom testosteronu osłabia bowiem układ immunologiczny.

Z drugiej strony osoby ze zbyt niskim poziomem testosteronu są mniej aktywne (nie tylko seksualnie) i mają większe skłonności do depresji z powodu mniejszej ilości serotoniny, wytwarzanej właśnie przez ten hormon. Co ciekawe – uczeni dowiedli też, że poziom testosteronu znacznie zmniejsza się po narodzinach dziecka oraz po ślubie. Rośnie za to tuż po rozwodzie.

Wysoki poziom testosteronu przed ślubem zwiększa szanse na znalezienie partnerki i wygranie rywalizacji o jej względy. Ale kiedy już ją zdobędziemy, spadek testosteronu, jaki następuje w tym momencie, pomaga złagodzić nieco charakter, aby utrzymać wybrankę przy sobie – tłumaczy dr Douglas Granger, endokrynolog behawioralny z Pennsylvania State University.

 

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Adriano napisał(a):

    Z dwojga złego lepiej mieć więc za duży poziom testosteronu niż za mały. Niedobór testosteronu może ostro zaszkodzić, więc lepiej postawić na hormon.

  2. Mikser napisał(a):

    Czyli Macho żyją krócej, nie powiem, żebym się zmartwił 🙂 Jest to jakaś sprawiedliwość dziejowa 😉 Najgorsze jest to, że u nas niedobór testosteronu, to niemal to samo co jego zwykła ilość. Często stawia się tu znak równości i to dopiero jest chore.

  3. Alex Fergusson napisał(a):

    1% testosteronu rocznie mniej po trzydziestce? Chyba czas się zapisać na siłownię, pewnie powiedzą, że to kryzys wieku średniego, ale wolę taki kryzys niż potem kryzys w sypialni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *